Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania sex, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

„Sex…psssss…ciszej proszę”

(fot.www.glamki.pl )


Ostatnio zastanawiałam się czy polskie społeczeństwo naszpikowane jest nadal średniowiecznymi hasłami podtrzymywanymi przez kręgi społeczne, czy jednak dochodzi do rozmrożenia skostniałych obyczajów i sex nie jest już tabu dla wszystkich.
Odnoszę wrażenie że mimo licznych artykułów o seksie i jego odmianach, nadal w niektórych tkwią utrwalone przekonania o tym że "jest on nieczysty" i czytając wzmiankę o prezerwatywach smakowych ich lica płoną z zawstydzenia, a ciekawość pcha ich dalej.
Nie potrafimy rozmawiać otwarcie o tym co nasz podnieca, w czym dobrze się czujemy.
Nie wyobrażamy sobie jak powiedzieć partnerowi o naszych potrzebach i próbować zmienić monotonię w sypialni, zasypiając z poczuciem winy że to co nam chodzi po głowie jest czymś złym i wypaczonym. Odwagi krzyczy ciało, a w głowie miliony pomysłów i nowych możliwości na rozniecenie małżeńskiego łoża. Może warto zaryzykować kupić lateksowy strój policjantki zakuć partnera w kajdanki, wlepić mu mandat który odpracuje społecznie liżąc nam sutki z bitej śmietany.
Nie warto tłumić w sobie potrzeb, trzeba próbować i eksperymentować. Przy okazji wizyty w jednym z warszawskich „sex-shopów” przeglądając przebrania słyszałam rozmowę dwójki ludzi w wieku około 35-40 lat, pani upierała się na kajdanki a pan na strój pielęgniarki, zbytnio nie tocząc dyskusji kupili to i to. Wiem jedna jaskółka nie czyni wiosny, ale być może to początek końca epoki skostniałych zasad pożycia małżeńskiego i początek odwagi odkrywania w sobie swoich potrzeb.Badania TNS OBOB prowadzone w 2011 pokazują, że częściej sięgamy po gadżety erotyczne i chętniej korzystamy z porad seksuologów przy rozwiązywaniu naszych problemów, jesteśmy bardziej świadomi swojego ciała i naszych potrzeb. Oby odsetek takich ludzi wzrastał i takie zachowania nie były kierowane ciekawością, a świadomym wyborem.


Niewolnice pornobiznesu

(fot.everindex.pl)



Czy kobiety to niewolnice pornobiznesu? Ciężka sytuacja na rynku pracy powoduje, że panie coraz częściej wykorzystują swoją atrakcyjność seksualną w celach zarobkowych. Rekordy popularności biją kamerki erotyczne, gdzie sprzedawane są amatorskie pokazy za żetony.
Faceci wolą sex kamery od spotkań na żywo. Można to zrozumieć, ponieważ anonimowość w sieci bywa niezwykle podniecająca. Podczas tak zwanych privów można się poczuć jak na realnym spotkaniu. Zarówno płatnik, jak i biorca może mieć włączoną kamerę.

Wirtualna zabawa daje dużo więcej satysfakcji od realnego spotkania z prostytutką. Dlatego pornobiznes internetowy jest inwestycją na miarę XXI wieku. Kobiety bardzo często nie mają możliwości powiedzenia „nie!”. Faceci płacili za erotykę i nadal będą płacić. Sfera erotyczna wiąże się z ogromnymi emocjami za które mężczyźni oddaliby całą fortunę.

Dziewczyny z biednych terenów naszego kraju bardzo często pozostają bez wyjścia. Są skazane na pornobiznes, ponieważ nie mogą liczyć na pracę etatową. W Polsce ciężko znaleźć jakiekolwiek zatrudnienie, ale kamerki erotyczne to wysoki dochód (nawet kilkanaście tysięcy złotych na miesiąc). To perspektywa konkretnego zarobku, który pozwoli prowadzić dostatnie życie.

Niewolnice pornobiznesu są w różnym wieku. To zarówno dziewice i lolitki, jak i mężatki, stare panny i babcie. Pokazują swoje wdzięki bez oporów, byleby tylko móc godnie żyć. Tylko czy takie życie można nazwać godnym? To życie na nieustannym podglądzie i ciągłym obnażeniu. Stosunek do nagości wpływa w końcu na cały charakter kobiety.



Kobiety mówią o równouprawnieniu. Opinia publiczna informuje o kobietach wyzwolonych. Okazuje się jednak, że pornobiznes jest klasyczną formą zniewolenia człowieka. Pornobiznes jest jak alkohol lub papierosy. Ciężko się od niego uwolnić. Tak samo jak alkohol daje chwilowy rausz, sex biznes oferuje nagły zysk finansowy. Ten zysk okupiony jest ogromnymi stratami emocjonalnymi. Kobieta czuje się jak bezosobowy przedmiot, który pochłania żetony.  Pytanie czy warto...

Świąteczny Kiermasz Gadżetów Erotycznych!

(fot. gazeta.pl)


Przedświąteczna atmosfera wkracza do sypialni! Jako że święta to radosny okres może warto wykorzystać tą okazję aby zbliżyć się do swojego partnera albo sprawić sobie samej prezent.

W końcu każda z nas zasługuję na coś wyjątkowego tylko dla siebie.
Nie należy się bać wibratorów i innych gadżetów erotycznych. Nie są  to zabawki dla nimfomanek tylko przedmioty, które mogą służyć  każdej z nas! Erotyczny gadżet może dodać pikanterii długiemu związkowi, pomóc poznać swoje ciało i jego potrzeby oraz zwyczajnie sprawić nam przyjemność. 
Love Store na ulicy Hożej to butik z gadżetami erotycznymi z elegancką nutą. Nie jest to zwykły sex shop tylko sklep z zabawkami stworzonymi specjalnie dla pań. Wystarczy wejść na stronę lovestore.barbarella.pl aby przekonać się że to prawda. Jej redaktor naczelna Joanna Keszka w krótkim opisie „O sklepie” stanowczo oznajmia : „Wibratory są dla kobiet. Zawsze stoją po naszej stronie bo przyznają nam prawo do przyjemności”.  Strona  Love Store oferuje przegląd asortymentu online. Są to głownie futurystycznie wyglądające wibratory oraz inne zabawki, niczym nie przypominające swoich bardziej wulgarnych odpowiedników zwykle spotykanych w sex shopach. Dodatkowo można skorzystać  z „dyskretnej przesyłki” co trzeba przyznać jest miłą opcją dla tych mniej odważnych lub zabieganych pań.
Świąteczna atmosfera skłoniła Love Store do zorganizowania kiermaszu, gdzie będzie można się spotkać i porozmawiać o seksie, poznać najnowsze erotyczne gadżety. Każdy gość butiku otrzyma specjalnie przygotowany na tą okazję „Świąteczny scenariusz erotyczny”. 
Nietypowy świąteczny kiermasz odbędzie się w butiku LoveStore.Barbarella.pl  przy ulicy Hożej 57 lok.1b w następną  sobotę  20.12. Butik będzie działał w godzinach 11-19. A 23.12 w ramach przedgwiazdkowego „Gadżetowego Last Minute” sklep będzie czynny od 11 do 20.
Więcej informacji na temat kiermaszu oraz gadżetów dostępnych w butiku znajdziecie Panie na stronie www.lovestore.barbarella.pl .




Przepisy na imprezowe koktajle i drinki

(fot.www.robdrinki.pl )




Wielkimi krokami zbliża się czas karnawału, szalonych imprez i wieczornych spotkań z przyjaciółmi przy kieliszkach. Zamiłowania do zakrapianych zabaw nam nie brakuje, dlatego przedstawiam kilka przepisów na przepyszne, najpopularniejsze drinki z wódką, ginem, rumem, koniakiem i w końcu z tequilą.


Przepisy są nieskomplikowane i wbrew pozorom wcale nie takie drogie- wybierz ulubiony alkohol i poeksperymentuj z dodatkami. Każdy znajdzie tu dla siebie coś co lubi, a Ty zostaniesz zapamiętana jako perfekcyjna gospodyni nie tylko dzięki przekąskom ;) .


1. KRWAWA MARY:

60ml czystej wódki
180ml soku pomidorowego
½ łyżeczki świeżego soku z cytryny
½ łyżeczki sosu Worcester (sos o korzennym smaku, niezbędny do tego koktajlu)
½ łyżeczki startego chrzanu
6 kostek lodu

Do przyprawienia: sos Tabasco, świeżo mielony pieprz, sól, cząstka limonki
Do przybrania: ½ łodyżki selera naciowego

Mocno schłodzone składniki wymieszać w shakerze z potłuczonym lodem. Wstrząsać bardzo energicznie. Przecedzić przez sitko do schłodzonej, szerokiej, pękatej szklanki. Doprawić do smaku; przybrać kawałkiem limonki i/lub łodyżką selera.

2. JAMES BOND

40ml bardzo zimnej wódki
Duża kropla Angostury (aromatyczna przyprawa smakowa o jasnobrunatnej barwie)
80ml wytrawnego mocno schłodzonego szampana

Do kieliszka do szampana wlać wódkę i Angosturę. Dopełnić szampanem.
Jest to lekki koktajl wytrawny; może być podawany jako aperitif.


3. BLUE KAMIKAZE


30ml czystej wódki
30ml Blue Curacao (najbardziej znany likier pomarańczowy)
30ml soku z cytryny
4 kostki lodu

Wszystkie składniki wymieszać w shakerze z kostkami lodu i przelać do schłodzonej stopki.


4. SEX ON THE BEACH

60ml wódki
45ml wódki brzoskwiniowej
90ml soku żurawinowego
90ml soku ananasowego
8 kostek lodu
Do przybrania: wisienka koktajlowa

Składniki koktajlu wlać do schłodzonej szklanki highball wypełnionej kostkami lodu i dobrze wymieszać. Przybrać wisienką.


5. FRAISE FIZZ

60ml ginu
30ml likieru truskawkowego
15ml świeżego soku cytrynowego
½ łyżeczki cukru pudru
Gazowana woda mineralna
6 kostek lodu

Do przybrania: spiralka ze skórki cytryny, świeża truskawka
Wymieszać w shakerze gin, likier, sok z cytryny i cukier puder. Dobrze wstrząsnąć i przecedzić przez sitko do schłodzonej szklanki koktajlowej z kostkami lodu. Dopełnić wodą mineralną. Przybrać skórką cytrynową i truskawką.


6. PARADISE

20ml ginu
20ml Apricot Brandy (słodka wódka z moreli lub likier morelowy)
20ml soku pomarańczowego
8 kostek lodu

Wymieszać składniki koktajlu w shakerze z lodem i przecedzić przez sitko do schłodzonej czarki koktajlowej. Drink jest średniowytrawny.


7. COSTA DEL SOL

60ml ginu
30ml morelówki
30ml Cointreau (biały, słodki likier o zapachu pomarańczowym)
6 kostek lodu

Składniki wymieszać w shakerze z potłuczonym lodem. Mocno wstrząsnąć, przecedzić przez sitko do schłodzonej szklanki old-fashioned.

8. ACAPULCO

60ml jasnego rumu
15ml Cointreau (biały, słodki likier o zapachu pomarańczowym)
15ml świeżego soku z limonki
1łyżeczka cukru pudru
białko z 1 jajka
8 kostek lodu

Do przybrania: gałązka mięty

Wszystkie składniki koktajlu wymieszać w shakerze z lodem. Przecedzić przez sitko do szklanki z lodem i przybrać miętą. Koktajl ma łagodny, aromatyczny smak.


9. CUBA LIBRE

40ml białego rumu Bacardi
2łyżeczki soku z cytryny
200ml coca-coli
4 kostki lodu
plastikowa rurka

Do wysokiej szklanki koktajlowej z lodem wlać rum i sok z cytryny, wymieszać i dopełnić zimną coca-colą. Podawać z plastykową rurką.


10. PICK-ME-UP

20ml koniaku
10ml świeżego soku z cytryny
2ml syropu z granatów
120ml dobrze schłodzonego szampana
6 kostek lodu

Wszystkie składniki koktajlu, oprócz szampana, wymieszać z potłuczonym lodem w shakerze. Koktajl przecedzić przez sitko do schłodzonego kieliszka do szampana. Uzupełnić schłodzonym szampanem i lekko zamieszać.


11. MARGARITA
40ml białej tequili
20ml Cointreau (biały, słodki likier o zapachu pomarańczowym)
20ml świeżego soku z limonki lub cytryny
8 kostek lodu
Do przybrania: plasterek limonki lub cytryny

Składniki koktajlu wymieszać w shakerze z potłuczonym lodem. Przelać do czarki koktajlowej. Przybrać plasterkiem limonki zawieszonym na brzegi czarki. Koktajl ma smak wytrawny.




12. TEQUILA SUNRISE

60ml srebrnej tequili
90ml Grenadiny (syrop z granatów o intensywnym czerwonym kolorze i słodkim smaku)
Świeży sok pomarańczowy
6 kostek lodu

Tequilę wlać do schłodzonej szklanki highball z kostkami lodu. Dopełnić sokiem pomarańczowym, zostawiając trochę wolnego miejsca. Na wierzch powoli wlać Grenadinę.


13. MANHATTAN

90ml żytniej whisky
30ml słodkiego wermutu
kropla Angostury (aromatyczna przyprawa smakowa o jasnobrunatnej barwie)
6 kostek lodu
Do przybrania: wisienka koktajlowa

W barmańskiej szklanicy wymieszać składniki koktajlu z potłuczonym lodem. Przecedzić przez sitko do schłodzonego kieliszka koktajlowego. Przybrać wisienką.

I jeszcze przepis na pyszne grzane wino- idealne na tę porę roku:

14. GRZANE WINO:


1 litr wytrawnego czerwonego wina
1 cytryna
3 goździki
3 łyżki cukru
Szczypta kardamonu

Mocno podgrzej wino (ale nie gotuj!). Sparz cytrynę, pokrój w cieniutkie plasterki i dodaj ją do wina wraz z pozostałymi składnikami. Podgrzewaj jeszcze przez 5 min., przykryj i odstaw na godzinę. Przed podaniem wina znów mocno je podgrzej i przecedź do kamionkowych lub porcelanowych kubeczków.


A na koniec, propozycje koktajli dla zmotoryzowanych:




1. HAPPY SUNSHINE


10ml syropy z marakui
20ml syropy z granatu
10ml świeżego soku z cytryny
200ml świeżego soku z pomarańczy
8-10 kostek lodu

Do przybrania: plasterek pomarańczy, wisienka koktajlowa na wykałaczce

Do wysokiej szklanki włożyć lód, wlać składniki koktajlu i dolać sok pomarańczowy. Delikatnie wymieszać i przybrać plasterkiem pomarańczy i wisienką koktajlową. Podawać ze słomką.


2. FLORIDA SUN

20ml syropu z marakui
20ml świeżego soku z cytryny
20ml nektaru z marakui
50ml soku z ananasa
50ml soku grejpfrutowego
60ml soku pomarańczowego
6-8 kostek lodu

Do przybrania: plasterek pomarańczy i wisienka koktajlowa na wykałaczce

Składniki koktajlu wymieszać w shakerze w potłuczonym lodem i przelać do wysokiej szklanki koktajlowej. Przybrać plasterkiem pomarańczy i wisienką koktajlową. Podawać ze słomką i mieszadełkiem.




3. ORANGE MOCHA CHIP

200ml zimnego mleka
50ml słodkiej śmietanki
30ml syropu pomarańczowego
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki czekolady w proszku
3 łyżki pokruszonego lodu

Zmiksować wszystkie składniki w blenderze. Przelać do schłodzonej szklanki koktajlowej.



Smacznego!

Z seksem do ślubu... albo i nie


(fot. vargasinside.com)
Można je opisać jednym prostym zdaniem – związek na pełnoprawnych zasadach małżeństwa z małym wyjątkiem – bez seksu.

 
Przyczyny mogą być wielorakie. Seksuolodzy u podłoża niechęci wobec seksu podają wiele przyczyn-lęk przed ciążą, brak akceptacji własnego ciała, stres. Powodem awersji wobec tego aktu bywają także traumatyczne doświadczenia z przeszłości, takie jak gwałt czy molestowanie, światopogląd, religia, problemy zdrowotne, niskie libido, chęć ukrycia orientacji seksualnej albo zdrada.


Kiedyś małżeństwa były aranżowane przez rodziny, swatów. W grę wchodziły pieniądze, koligacje, ba czasem od małżeństwa zależało dobro całego kraju- były gwarantem pokoju.
Nie było mowy o odmowie, porwaniach, ucieczkach w dniu ślubu. Współmałżonka często widziało się dopiero w dniu ślubu, ewentualnie na portretach, które nie koniecznie oddawały prawdę. W takich sytuacjach albo wybuchało uczucie, albo rozczarowanie, co powodowało że żyli jak król i królowa, ale w osobnych pałacach, a jeśli chodziło do zbliżeń intymnych to kierowano się przedłużeniem rodu, a nie uczuciem. W tamtych czasach popularne były nałożnice- które to często otrzymywały więcej uczucia niż poślubiona żona.
Czy dziś w czasach tak szalonych, gdzie sex jest traktowany jak „towar” czy „usługa” zdarzają się małżeństwa, w których brakuje seksu?

Odpowiedź jest prosta- tak. Są takie małżeństwa i związki, w których brakuje tego elementu. Czasami są wynikiem wspólnie podjętej decyzji, gdzie łóżko służy do spania, czasami przytulania, rozmowy, a czasami staje się areną załamania, płaczu i awantur, bo jedno z małżonków chce złamać przyjęte zasady, a druga połowa kategorycznie to odrzuca.

Zdarzają się też przypadki, kiedy On lub Ona zawierając małżeństwo chcą mieć „alibi” na swoją orientację seksualną i nagle po ślubie jak za dotknięciem magicznej różdżki zanika zainteresowanie współmałżonkiem, mając przykrywkę, udają żonę/męża nawet mają potomstwo, ale i tak prowadzą podwójne życie żyjąc w kłamstwie.

 
Niektóre osoby mają za sobą różne traumy - gwałt, molestowanie, traumatyczny „pierwszy raz”, stają się wycofane, zimne i niedostępne, ale „zmuszają” się do małżeństwa, licząc że to zabije złe wspomnienia i zaznają normalnego życia. Często też pod presją rodziny, która być może nie wie o przeszłości i problemach. Niestety takie postępowanie jest krzywdzące dla drugiej strony o tym się nie rozmawia, nie mówi, nie próbuje się coś zmienić, i póki osoby z takimi problemami nie ułożą ich sobie, nie przepracują na terapii takim postępowaniem tylko pogłębiają swoją traumę.

 
Zdarza się że u kobiet po ciąży spada libido, mają żal do męża za ból, rozstępy i nadwagę. Ale i bez zmian spowodowanych ciążą mamy też często kompleksy na punkcie swojego ciała – obawiają się wyśmiania, odrzucenia i pogardy.


Strach przed zbliżeniem spowodowany też może być medycznymi problemami, takimi jak patologiczna budowa narządów rodnych, co wywołuje ból bądź niemożność współżycia.
Często zdarza się tak że po udanych latach seksu następuje znudzenie, zmienia się nam pogląd na życie, liczy się praca, termin kolejnej raty za mieszkanie, pieniądze na wakacje, żyjemy życiem naszych dzieci, zadeptujemy swoje uczucia, po mechanicznym, wymuszonym seksie. Zapominamy o sobie, o potrzebach, intymności, bliskości to bardzo smutne i niestety prawdziwe.


Nasuwa się pytanie, czy warto tak żyć, czy warto drugiej osobie tak zmieniać życie. Ale jeśli dwoje ludzi świadomie zdecyduje się na życie w „czystości” nieposiadanie potomstwa, i to wyjdzie od obojga, a nie zostanie narzucone przez jedną osobę w związku to jest to do zaakceptowania. Natomiast nie rozumiem ludzi, którzy udają, ukrywają, zwodzą i prowadzą podwójne życie po to, tylko żeby przed innymi rodziną, znajomymi zachować pozory „normalności”. Tylko nikt się nie zastanawia jak to bardzo dotyka partnera, który z ufnością i zaangażowaniem tworzy związek, rodzinę i nagle dowiaduje się że mąż ma „kolegę” albo żona „przyjaciółkę”. Takie wieści wywołują olbrzymi szok, ciągłe pytania co ze mną nie tak, dlaczego ja itp. Obwinianie się za coś co nie jest wynikiem naszego działania.
Kochać to nie wszystko, trzeba też rozumieć drugą osobę, nie udawać tylko rozmawiać, otworzyć się, a nie uciekać od odpowiedzialności – to nie mój problem to twój problem bo nie potrafisz mnie zaakceptować – łatwiej jest, kiedy mówimy o swoich obawach, problemach, jeśli będzie ktoś mądry to wysłucha, zrozumie i zaakceptuje stan rzeczy oddając nam siebie na ołtarzu wspólnego życia. Okłamywanie kogoś, unikanie odpowiedzi jest dla mnie niewybaczalne, ale wynika to z tego że nadal seks dla wielu jest zakazanym tabu, wolą tkwić w swojej niewiedzy, dokonują wyboru świadomie bądź nie, ale to i tak nie jest w porządku dla drugiej strony, kiedy o wszystkim dowiaduje się po ślubie, bo akt małżeństwa to nie kajdanki, którymi można przykuć kogoś do siebie.


autor: Monika Majewska