Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania uroda, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

Biżuteria w rozmiarze XXL

(fot. www.uroda-wdziek.pl)


Gigantyczna biżuteria jest w tym sezonie obowiązkowa. Dobierzesz ją na każdą okazję.


Trend na biżuterię XXL trwa. To ona gra główną rolę w stylizacji jesiennej. Nie tylko z powodu rozmiaru, ale i tworzywa, z jakiego jest wykonana. Tym razem królują złoto i srebro w połączeniu z kolorystycznymi akcentami. Ogromne złote kolie z kamieniami (Badgley Mischka) w zestawie z prostym T-shirtem albo sukienką to propozycja na dzień - do pracy, albo na służbowe spotkanie. Ale to nie wszystko...

Pióra, kamienie, łańcuchy

Inspiracją dla projektantów była również biżuteria etniczna. Zapożyczyli z niej nie tylko wielkość, ale i kolory oraz faktury. Przykładem może być długi naszyjnik z kolekcji Just Cavalli. Choć ma pastelowy kolor, dodatek złota oraz kamieni nadaje mu ciężkości.
Dla fanek ostrzejszego looku Jean-Pierre Braganza zaprojektował naszyjnik złożony ze sznura, ćwieków i pierścieni. To propozycja raczej na wieczór, ale tylko w połączeniu z prostym ubiorem.
Gucci lansuje klasykę - ciemną kolię z kamieni, która kształtem przypomina bluszcz. Tego typu naszyjniki idealnie pasują do wieczorowych sukien oraz fryzur odsłaniających szyję. Propozycja Oscara de la Renty to naszyjnik z olbrzymich kamieni w ciemnym kolorze, inspirowany królewską biżuterią.

Dla minimalistek

Nie tylko naszyjniki powinny mieć "supersize" . Dotyczy to także pierścionków i bransoletek. Możesz nosić je wszystkie razem. Jeśli jednak nie jesteś do tego przekonana i cenisz minimalizm, projektanci też o tym pomyśleli. Zakładaj jeden duży element albo plastikowe zamienniki. Możesz wybierać permanentną biżuterię ze sztucznego tworzywa, które jest jedynie delikatnie zabarwione kolorem. Zakładaj ją na co dzień i na wieczór.
(fot. www.elle.pl)



(fot. www.elle.pl)
(fot. www.elle.pl)
(fot. www.elle.pl)





Hej! Wiesz, że jesteś piękna?

(fot.best-britney-best.blog.cz)


Media zasypują nas różnorodnymi wiadomościami i poradami dotyczącymi błyskawicznego odchudzania, dietami,  oraz różnymi sposobami poprawiania urody, zabiegami, które "koniecznie" trzeba zastosować. Z reklam dowiadujemy się o kosmetykach, które czynią cuda oraz receptach na poprawę jakości życia.

 Sklepowe półki wypełnione są po brzegi poradnikami zawierającymi odpowiedzi na wszystkie, nurtujące pytania. Media dobijają nas już i tak leżące i jak na złość na każdym rogu, z okładki kolorowego pisma uśmiecha się do nas od ucha do ucha wyretuszowana kobieta z wyczesaną fryzurą i w kreacji od najlepszego projektanta. Czy czytając tego typu czasopisma masz wrażenie, że gdzieś poza nami istnieje inny, lepszy świat? Czy dostrzegając na okładce „idealną” kobietę wątpisz w swoje piękno?
Nie dajmy się zwariować! Nawet pseudogwiazda czy celebryta pojawiający się w co drugim telewizyjnym serialu z nieludzko białym uśmiechem i wygładzoną twarzą jest normalnym człowiekiem ze zwykłymi, codziennymi problemami. 
Jeżeli w podobny sposób wpływają na ciebie kolorowe pisma wiedz i zapamiętaj, że ONI, sławni, piękni i okrutnie zamożni ludzie to mit. Przecież, tak jak wszyscy zarabiają na życie, jedzą, robią zakupy, ścierają kurze, odkurzają, chodzą na wywiadówki, rozwodzą się i również chcą być szczęśliwi. Nie pozwólmy, aby „wyreżyserowane” historie podparte idealnymi, wyretuszowanymi zdjęciami wpłynęły destrukcyjnie na naszą samoocenę. Musisz pamiętać, że stworzona historia na potrzeby dnia nie odzwierciedla rzeczywistości. Nie ma drugiego świata poza NASZYM, nad którym możemy pracować, zmieniać i walczyć o szczęście.
A tak na marginesie. Za każdym razem, gdy natrafiam na tytuł mniej więcej tego typu: idealna kobieta dla mężczyzny albo najpiękniejsza, najseksowniejsza kobieta na świecie to, aż mnie pusty śmiech ogarnia. Nie ma idealnej kobiety, ani idealnego mężczyzny. Każdy ma wady i zalety. Nie ma jednego typu urody, który spodoba się wszystkim. Nie mówiąc już o jednej kobiecie, która swą urodą powali każdego mężczyznę.
Więc.. jeżeli siedzisz w fotelu, owinięta kocem, z myślą, że jesteś mało atrakcyjna, a na pewno mniej niż pokazujące się w telewizji, „zrobione” przez sztab ludzi celebrytki to grubo się mylisz! Nie zatruwaj własnej przestrzeni tylko dlatego, że w ogólnej opinii Angelina Jolie uchodzi za piękną i seksowną kobietę! Jeżeli  mężczyzna kocha to TY jesteś dla niego najpiękniejsza, najseksowniejsza, a nawet, choć każdy z nas ma wady, możesz stać się dla niego ideałem. Uroda, piękno to jedno, a emocjonalna wieź, którą zbudowałaś ze swoim mężczyzną to drugie i NAJWAŻNIEJSZE. Jeżeli MY same nie zmienimy nastawienia o swojej atrakcyjności, nie zaakceptujemy swojego ciała to nawet ukochany mężczyzna, choćby każdego dnia powtarzał tysiące komplementów - nie zmieni twojego nastawienia, a w końcu sam może uwierzyć w to co sobie wmawiasz. 
Jeżeli czujesz się źle w swoim ciele nie czekaj na zmianę, aż spadnie z nieba. Weź sprawy w swoje ręce. I nie pozwól, aby twój mężczyzna czekał na rezultaty! On akceptuje cię taką jaką jesteś. Chcesz z rzucić kilka kilo? To zrób to wyłącznie dla siebie! Połącz przyjemne z pożytecznym :-) Nie zwlekając zakup seksowną bieliznę, dodaj do tego uwodzicielski makijaż oraz zapach i rozpocznij wdrażać swoje postanowienie w życie :-)



Monika Bellucci-ikona stylu obecnych czasów


(fot. lamode.info)

Oglądając filmy i programy telewizyjne, nie macie czasem wrażenia, że występujące w nich kobiety są jak by powielone, prawie niczym się nie różnią? Wszystkie jak jeden mą- szczupłe czasem wręcz chude, włosy w najnowszych obowiązujących odcieniach, w ciuchach od tych samych projektantów. Ale są też takie aktorki, czy artystki które są nie do podrobienia, nie da się ich naśladować, są wyjątkowej urody, osobowości i mają swoją klasę, a ich imię i nazwisko- u panów wywołuje dreszczyk podniecenia, a u nas nutkę zazdrości.

Chcę Wam dziś przedstawić moją imienniczkę, kobietę o posągowej figurze, pięknych klasycznych rysach twarzy, oraz o ujmującej osobowości i wspaniałym talencie aktorskim – Monika Bellucci.

Urodziła się we Włoszech jako jedynaczka, niedawno obchodziła swoje 50 urodziny. Studiowała prawo w Perugii. Aby utrzymać się na studiach została modelką, nie mogąc jednak pogodzić tych dwóch pasji w końcu zrezygnowała z nauki i na dobre zaczęła pozować.

Mająca ponad 170 cm wzrostu Monica zdobywała powoli uznanie jako aktorka oraz modelka. Dzięki cieprliwości i nietuzinkowej urodzie dostaje angaże w kampaniach reklamowych znanych marek: Dior, Diorskin, Dolce&Gabana, Oriflame, Astor, Fiat, można było ją również oglądać w reklamie naszej rodzimej wody Cisowianka Perlage.

W 1990 roku debiutuje w filmie „Życie u boku dzieci”.

Zagrała w ponad pięćdziesięciu filmach, możemy ją oglądać między innymi w: „Draculi” Coppoli u boku Gary Oldmana; „Łzach słońca” w parze z Bruce Willisem; czy w filmie „Asterix i Obeliks Misja Kleopatra” gdzie gra tytułową bohaterkę.

Dzięki roli w dwóch częściach „Matrixa” usłyszano o niej za oceanem-w Holywood- co przyniosło jej rolę Marii Magdaleny w „Pasji” w reżyserii Mella Gibsona. W krótce będziemy mogli obejrzeć ją w roli dziewczyny Bonda w kolejnej części jego przygód, gdzie zagra u boku Davida Crega.

Jest porównywana do legend kina lat 50-tych i 60-tych-Sophii Loren, Giny Lollobrigidy i Claudii Cardinela, mi osobiście kojarzy się z aktorką Ursulą Anderss, która również zagrała dziewczynę Bonda.

Obecnie uznawana jest za najpopularniejszą włoską aktorkę na świecie.


W roku 2002 na łamach magazynu Askmen została uznana za najbardziej pożądaną kobietę świata, rok później magazyn Maxim przyznał jej  trzecie miejsce wśród najbardziej pożądanych kobiet świata.

Zasiadała w jury Festiwalu Filmowego w Cannes, który odbył się w roku 2006, gdzie oceniała swoje koleżanki i kolegów po fachu.

Ikona ta nie jest filigranowa, nosi rozmiar 40/42, zajada się makaronem, twierdzi że jej uroda nie jest dziełem skalpela, i podobno nie dba o sylwetkę, a na wyjścia zakłada czarną suknię by ukryła mankamenty jej figury.

Zgodzicie się ze mną że kiedy pojawia się na festiwalach fotoreporterzy szaleją na jej punkcie i jest jedną z niewielu gwiazd, która jest najdłużej fotografowana. Bellucci zawsze odznacza się pięknymi klasycznymi kreacjami, prostymi w kroju i wykonaniu. Dobór fryzur oraz biżuterii którą pięknie eksponuje przyciąga wzrok, a swoim spojrzeniem elektryzuje. Uważa swoje oczy za swój największy atut, zawsze podkreśla je makijażem. Nie należy do kobiet, które potrafią wyjść z domu bez makijażu.

Prywatnie dwukrotnie zamężna i rozwiedziona, jest mamą dwóch córek ze związku z francuskim aktorem Vincentem Casselem z którym poznała się na planie filmu „Apartament”.

Zdecydowała się na późne macierzyństwo, twierdzi że dokonała świadomie takiego wyboru.

Angażuje się również w niesienie pomocy osobom potrzebującym, łączy swoją popularność z działalnością charytatywną. Po wydaniu albumu z jej zdjęciami, cały dochód przeznaczyła na rzecz stowarzyszenia „Paroles de femmes”, które wspiera kobiety w trudnej sytuacji życiowej. Zebrane fundusze mają pozwolić na stworzenie miejsca-ostoi dla kobiet z dziećmi które są w ciężkiej sytuacji, aby mogły realizować się jako matki i poczuć się wolnymi i niezależnymi kobietami.

Podsumowując jej osobę przykuwa uwagę swoją urodą, dojrzałością, talentem aktorskim, zawsze doskonałym wyglądem w każdym detalu, elektryzującym spojrzeniem i intrygującym tonem głosu.

W mojej ocenie jeszcze przez wiele lat będziemy ją mogli oglądać w wielu kreacjach filmowych, nie zależnie czy jest to film kostiumowy czy rola współczesna potrafi swą grą aktorską wciągnąć widza w fabułę.





autor: Monika Majewska

40 urodziny Kate Moss!

(fot.www.mirror.co.uk)
Karierę zaczęła jako nastolatka i szybko pięła się po szczeblach modowej kariery. Jej nietypowa uroda oraz odwaga w pozowaniu zaskakuje i fascynuje. O kim mowa? O ikonie mody jaką jest Kate Moss.
Urodzona w Londynie modelka kończy dziś 40 lat.  Od początku swojej kariery wzbudzała kontrowersje, zarzucano jej min. anoreksję i uzależnienie od kokainy. Współpracowała z takimi firmami jak Dolce&Gabbana, Versace czy Yves Saitnt Laurent. Obecnie jest twarzą  kolekcji perfum Coco Chanel.
Ostatnio pojawiła się na okładce magazynu Playboy z okazji sześćdziesięciolecia pisma. Zapraszamy was do obejrzenie zdjęć muzy


(fot,www.vebidoo.de)

(fot. blog.netrobe.com)
(fot.www.libertaddigital.com)
(fot.www.trendencias.com)
(fot.www.styleheroine.com )
(fot.latelatino.com)
\