Sposób na chrapacza pospolitego


Kładziesz się do łóżka, nakrywasz kołdrą po uszy, przytulasz partnera i... nie możesz zasnąć. Mija 5, 10 i 15 minut, a on dalej nie przestaje-chrapać!



Znasz to? Ile razy kładłaś się "w nogach" , uciekałaś do łazienki, wkładałaś stopery i dźgałaś partnera łokciem w bok aby dał pospać ci chociaż pół godziny. Nie wyspana kobieta, to zła kobieta. Pracujemy jako matki, żony i bizneswoman. Pracujemy w domu i po za nim. Czy przespana noc to za duże oczekiwanie? Czy już zawsze będziemy się budzić przy byle chrząknięciu męża, partnera? Jako, że problem chrapanie dotyczy ok. 45 % dorosłych ludzi ( z czego zdecydowana większość to faceci ) naukowcy i doktorzy prześcigają się w wymyśleniu złotego środka na tą dolegliwość. Do niedawna uważano, że preparaty, które likwidują lub zmieniają napięcie tkanek tylnej ściany gardła w znacznym stopniu likwidują dźwięk chrapania. Niektórzy panowie decydują się również na operacyjne usunięcie dolegliwości- polega to na częściowym usunięciu tkanek miękkich z gardła, czasem zdarza się też, że amputuje się częściowo języczek. Po co jednak zadawać naszym panom takie cierpienie skoro rozwiązanie jest dużo bliżej i mniej inwazyjne. Można np. zmienić poduszkę na której partner śpi. Idealnym rozwiązaniem jest tu poduszka SISSEL SILENCIUM, jest to zupełna nowość na rynku, która podczas snu monitoruje dźwięki, które nasz mężczyzna wydaje oraz kontroluje pozycję głowy na poduszce. Brzmi trochę jak z filmu o Jamesie Bondondzie? To słuchajcie teraz, wbudowany w nią mikrofon wykryje kiedy tylko nasz partner zaczyna chrapać ( więc się nie obudzimy ) i napełnia powietrzem odpowiednie komory w poduszce sprawiając, że pozycja głowy się zmienia, a nasz luby przestaje chrapać. Obejdzie się bez operacji ponieważ przy zmianie pozycji odległość po miedzy gardłem, a ów języczkiem-który lekarz tak chętnie chciał by wyciąć-tworzy się przestrzeń na powietrze co redukuje chrapanie. Podoba wam się taki pomysł? Jeżeli zamówicie poduchę do końca stycznia dostaniecie 5% rabatu. Koszt poduszki to 2.900 zł- niby sporo ale jak to się ma do możliwości przespania całej nocy lub urządzenia drugiej sypialni?

Zrób sama: musujące kule do kąpieli!

(fot. tablica.pl)



Jeżeli lubisz relaksacyjne sesje w wannie ten pomysł napewno przypadnie Ci do gustu. Proste  i tanie w wykonaniu kule musujące są efektownym dodatkiem do każdej kąpieli. 

Jeżeli nie masz jeszcze pomysłu na prezenty dla swoich bliskich ( przyjaciółki, mamy, córki) możesz je wyczarować sama w domu. Do tego domowego kosmetyku potrzebujesz:

- sodę oczyszczoną 100g
- skrobia kukurydziana lub ziemniaczana 25g
- mleko w proszku 25g
- olej kokosowy lub np. masełko kakaowe 25g
- kwasek cytrynowy 50g
- jeżeli chcesz aby podczas kąpieli unosił się przyjemny zapach możesz dodać ok. 10 kropli olejku eterycznego lub np. to co masz na pewno w szafce przed świętami: Cynamon! albo np. cukier wanilinowy.
- oliwa 20g
-naczynka do mieszania składników
-łyżeczkę
-foremki ( mogą być silikonowe foremki do babczek, albo okrągłe do lodu albo specjalne foremki do formowania kul)

Sposób przygotowania:

Na początek mieszamy ze sobą suche składniki czyli kwasek, mleko w proszku, sodę i skrobię. Następnie dodajemy do tego wcześniej roztopione masło kakaowe ( nie może być gorące! bo soda zacznie nam musować!) albo olejek kokosowy. Można też poszaleć i dodać pół na pół. Dodajemy też odrobinkę oliwy z oliwek i powoli mieszamy. Kiedy składniki sie połączą dodajemy wybrane zapachy i znów dokłdnie mieszamy. Masa powinna być lekko wilgotna i nie mokra ale też nie za sucha. Następnie nakładamy mieszankę w foremki  i uklepujemy. Im bardziej zbita będzie kulka tym lepiej- nie powstaną dziurki i dzięki temu kulka się nie rozpadnie.  Tak przygotowany produkt, odstawiamy na noc do wyschnięcia. Następnie kulki ( lubi inna foremke;) )delikatnie wyjmujemy z foremki. Bardzo ładnie prezentują się kuleczki w przezroczystym woreczku do biżuterii. Przewiązujemy wstążką, drukujemy nazwę kulki z zapachem i układamy pod choinką! Obdarowany może cieszyć się przyjemną kąpielą z pięknym zapachem.

Gotowe!


Rozmowa z partnerem o seksie drogą do pozbycia się sypialnianej rutyny!

(fot. www.poradynazdrowie.pl)




Wydaje się, że temat seksu staje się coraz rzadziej tematem tabu. Czasami mam wrażenie, że niniejszy temat wykorzystywany jest do przyciągnięcia uwagi, sprawienia, że wypowiadająca się na ten temat osoba poczuje się wyzwolona, nowoczesna, pozbawiona kompleksów, znająca swoje potrzeby i co najważniejsze dopominająca się ich zaspokojenia.


Zastanawiam się, czy nie jest to czasami dostosowywanie się do czasów, w których na każdym kroku natrafiamy na rozdmuchane medialnie historie o „prawdziwej” miłości, o „prawdziwym” szczęściu i o potrzebach kobiet w ogóle.

Nie jestem przeciwniczką otwarcia się na własną seksualność i własne potrzeby- wręcz przeciwnie, jednakże jak dla mnie najważniejsze jest, jak medialny szum  przekłada się na konkretne przypadki- na przykład na zwykłą Jadzie i  zwykłego Mirosława. Miłosne historie celebrytów czy pseudogwiazd rzadko potwierdzają rzeczywistość. Medialna „moda” na rozmowę bez barier o seksie nie przekłada się na łóżkowe sceny w związkach. Wydaje się, że o ile zmieniliśmy myślenie o dopuszczenie w ogóle tematu seksu do ogólnego obiegu, wciąż niestety trwa mozolna transformacja w naszych umysłach odnośnie pozbycia się blokady w relacji „ja i mój partner”. Głęboko zakorzenione mamy konserwatywne podejście do tematu – wstydzimy się lub uważamy, że są niestosowne. Często, a dotyczy to w szczególności małżeństw z większym stażem, seks jest traktowany jako obowiązek małżeński.


Nie potrafimy rozmawiać z partnerem o upodobaniach, które sprawiają nam przyjemność, a tym bardziej nie potrafimy „wyegzekwować” zaspokojenia łóżkowych pragnień. Niejednokrotnie poddajemy się rutynie sypialnianej marząc jednocześnie o mężczyźnie, który spełni nasze seksualne fantazje. Brak komunikacji w związku na tak ważny temat jest poniekąd przyczyną zaistnienia nudy w sypialni. Nie bójmy się rozmawiać z partnerem o własnych upodobaniach. Niewątpliwie hamulcem powstrzymującym przed szczerą rozmową jest towarzysząca niepewność co do zrozumienia seksualnych marzeń przez drugą osobę- ryzyko „wyśmiania” czy stwierdzenia, że „to głupie”. Warto oswajać siebie i partnera coraz częstszymi rozmowami o seksie. Im częściej będziemy poruszać takie tematy z naszym mężczyzną, tym łatwiej i odważniej będziemy uzewnętrzniać swoje potrzeby. Uzewnętrzniać i przenosić w realia.

Sport w ciagu TYCH 9 miesiecy

(fot.http://pudelekx.pl/)



Ciąża to nie choroba- mówią lekarze i apelują do aktywnego spędzenia tych 9 miesięcy. Sport w lekkim wydaniu pomaga prawidłowo rozwijać się dziecku, a mamie łatwiej później zgubić nadprogramowe kilogramy.  Co jednak, jeśli kobieta zamiast jogi dla ciężarnych wybiera balet  albo podnosi ciężary?

Dwa miesiące temu zrobiło się głośno za sprawą szokujących zdjęć kobiety unoszącej sztangę w 8 miesiącu ciąży.Lea-Ann Ellison- bo o niej mowa jest matką trójki dzieci, mówi, że kiedy była w ciąży z dwójką poprzednich, również nie rezygnowała ze sportu i często chodziła na siłownię. Sama zainteresowana o dyskusji i oburzeniu, jakie wywołały jej zdjęcia-mówi:

"Ludzie mówią negatywnie o rzeczach, których nie rozumieją. Dobrze się z tym czuję, bo największy ignorant ma najwięcej do powiedzenia. Większość ludzi mnie wspiera. To jest smutne, że ktoś porównuje moje podnoszenie ciężarów do picia czy palenia. Fitness w ciąży to nie choroba"

Czy jednak fitnessem możemy nazywać dźwiganie ciężarów?


To sprawa sporna. Kobiety osądziły matkę o brak odpowiedzialności i narażanie dziecka na uraz lub przedwczesny poród.  Dla wszystkich, którzy ją atakowali Lea-Ann Ellison w listopadzie urodziła zdrowego chłopca (którym pochwaliła się na Facebooku)  i powróciła do swojej pasji. Teraz mały Skyler towarzyszy mamie w wycieczkach na siłownie.
(fot. facebook.pl)


Sensacje, choć może już nie tak wielką wzbudza również Mary Helen Bowers 34-letnia baletnica. Znana nie tylko ze swoich umiejętności tanczenych, ale także z tego, że pomagała w przygotowaniu Natalie Portman do zagrania Niny Sayers w filmie "Czarny łabędź". Ostatnio jednak to nie jej kontakty z gwiazdami czy wybitne osiągnięcia sportowe stały się tematem, dla których media zaczęły się nią interesować. Tancerka tak bardzo kocha taniec, że nie zrezygnowała z niego pomimo pokaźnego rozmiarem brzuszka ciążowego.

Co sądzicie na temat uprawiania tego typu sportów podczas tych szczególnych 9 miesięcy?








fot. facebook i pudelex.pl

Nie kupujemy żywych karpi!

(fot.http://www.jeszczezywykarp.pl/)

W tym roku, podobnie jak to było też w latach poprzednich, ruszyła już kampania społeczna Klubu Gaja apelująca do wszystkich ludzi, aby na Wigilię nie kupować żywych karpi.
 



W 2009 roku (właśnie dzięki działaniom członków Klubu Gaja!) Sejm znowelizował Ustawę o ochronie zwierząt: zgodnie z nową treścią art. 2  tej Ustawy, ochroną objęte są wszystkie zwierzęta kręgowe, a więc również i ryby. Pomimo obowiązującego prawa zwyczaj kupowania żywych ryb, transportowania ich w foliowych workach czy sklepowych koszykach bez wody (!) wciąż jest w Polsce bardzo popularny.  Ten szczególny bożonarodzeniowy czas zawsze staramy się spędzić w spokojnej, rodzinnej atmosferze, gdzie każdy dla każdego jest przemiły i przyjacielsko nastawiony, nawet jeśli dwa dni wcześniej nie chcieliśmy danej osoby widzieć na oczy. Święta to przecież wspaniały czas żeby zapomnieć o dawnych konfliktach, przeprosić i ze łzami w oczach rzucić się sobie w ramiona. Wszędzie dookoła wyczuwa się rozdmuchane, podniosłe uczucia, serca mamy przepełnione miłością, wdzięcznością i jedyne czego w tych dniach pragniemy to bliskość naszych rodzin.

Czy aby na pewno?? Skoro jesteśmy tacy miłosierni to pokażmy to nie tylko podczas dzielenia się opłatkiem. 


Zadziwia mnie ta ogromna ilość polskich domów, w których wciąż kupuje się przed Wigilią żywego karpia, tylko po to, aby później w świątecznym nastroju odrąbać mu głowę! Co kieruje takimi ludźmi? Zapewne zaraz ktoś by mi odpowiedział, że tradycja. Niestety muszę ten mit rozwiać ostatecznie, ponieważ ten sadystyczny zwyczaj nie obowiązuje, jak się komuś mogłoby wydawać, od setek lat, lecz zwyczajnie wywodzi się z czasów PRL-u, a więc powoływanie się na tradycję jest tutaj co najmniej nieuzasadnione. Czy nie możemy odpuścić tych corocznych morderstw i kupić po prostu gotowego karpia w płatach?

Do tego też właśnie, oprócz nas osobiście, namawiają gwiazdy i celebryci, którzy wzięli udział w kampanii: Nie baw się w kata, kup karpia w płatach!

Ambasadorami akcji są m.in. aktorzy: Magdalena Różdżka, Julia Pietrucha, Magdalena Popławska, Bartłomiej Topa, a także pisarka Olga Tokarczuk, dramatopisarz Artur Pałyga oraz publicysta kulinarny Robert Makłowicz. Dodatkowo kampanię wspierają świadome firmy i organizacje, a nawet ludzie prywatni, którzy użyczyli swoich wizerunków na plakatach promujących.


Do apelu przyłącza się Kobiece Atelier!










Domowe SPA w domu? Czemu nie!

(fot.puderek.com.pl)



Domowe zacisze jest bardzo dobrym miejscem na zrobienie sobie małego SPA. Zabiegi takie możemy powtarzeć raz na kilka dni, aby nasze ciało było zawsze piękne i gladkie. 


Do przygotowania domowych kosmetyków wykorzystamy  produkty, które na co dzień mamy w naszej kuchni.

Peeling czekoladowy
2 tabliczki gorzkiej czekolady
½ szklanki fusów naturalnej kawy


Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej, dodajemy do niej fusy z czarnej kawy, aby uzyskać bardziej kremową konsystencję można dodać odrobinę miodu bądź mleka.
Nakładamy na skórę ciepły peeling rozpoczynając od dolnych partii ciała. Ciepły peeling spowoduje, że otworzą się pory skóry i będzie lepszy efekt oczyszczenia skóry.


Druga propozycja to peeling owocowy dzięki któremu poczujemy słoneczne lato w środku zimy.
Posłużą nam do tego mrożone owoce malin lub truskawek.

Peeling owocowy
Około 200-300g owoców rozmrażamy, odcedzamy, rozdrabniamy widelcem, dodajemy 3-4 łyżki brązowego cukru i nakładamy na skórę. Kwasy owocowe rozpuszczą martwy naskórek a drobinki cukru usuną jego resztki i wygładzą skórę.
Ten popularny zabieg nie dotyczy tylko skóry, z powodzeniem możemy sobie przygotować peeling do włosów, które warto w ten sposób pielęgnować szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

Kolejną propozycją dla włosów na okres zimowy jest Peeling jajeczno-cukrowy. W zależności od długości włosów i ich objętości zwiększamy lub zmniejszamy proporcje.

Do przygotowania peelingu potrzebujemy:

-2 żółtka kurze
-3 płaskie łyżki brązowego cukru
-klika kropel oliwy z oliwek

Żółtka ucieramy, dodajemy cukier i oliwę delikatnie łączymy składniki, tak przygotowaną masę nakładamy na suche włosy, masujemy skórę głowy i włosy, zakładamy czepek kąpielowy i nakładamy turban z ciepłego ręcznika. Po 15 minutach spłukujemy peeling, przed spłukaniem jeszcze raz warto wymasować skórę głowy i włosy.
Myjemy włosy szamponem, po umyciu włosów warto przygotować sobie płukankę z naparu mięty (3-4 saszetki) zalane około 1,5 litra wrzątku i 1 łyżki soku z cytryny która to nada blask i lekkość naszej fryzurze.


Custom Rings, czyli biżuteria dla prawdziwych facetów!- wywiad z Grzegorzem Wojdakiem.

(fot. http://customrings.pl)

Marilyn Monroe śpiewała, że najlepszym przyjacielem kobiety są diamenty. Co jednak, jeżeli zamiast błyskotek kobieta woli motory i pierścienie z czaszką robione na zamówienie?


Kobiece Atelier
: Na waszej stronie można kupić wszystko, co z biżuterią związane, bransoletki, naszyjniki, kolczyki, sygnety, wszystkie projekty wykonujesz sam?


Custom Rings: Nie, co prawda większość nowych projektów wychodzi spod mojej ręki, ale duża część to zasługa mojego złotnika Gene’go, bez którego nie byłoby Custom Rings, to on  wyrzeźbił pierwsze wzory i zresztą robi to do dziś. Nauczył mnie też obróbki metalu, a bez tego ani rusz. 

Kobiece AtelierZdarzało Ci się wykonywać bardziej kobiece projekty?


Custom Rings: Niewiele, ale tak. Pierwsze zamówienie dla kobiety, to była złota bransoleta z głową obcego przyozdobioną lilią, a przęsłami były listki z malutkimi czaszeczkami pod spodem, bo nie mogłem się oprzeć… a tak w ogóle, to była to moja pierwsza rzecz jaką wyrzeźbiłem. Zupełnie wypadło mi z głowy… Później zrobiłem kolczyk dla mojej Lusi (red. żony) , który nosi do dziś <uśmiech> i piękny naszyjnik a’la Tiffany z otwieranym, złotym serduszkiem dla mojej córki na chrzest. Przeważnie to nasi stali klienci zamawiają coś dla swoich połówek. Fajnym projektem był pierścionek z kolibrem, pijącym z serca i to chyba był pierwszy naprawdę damski projekt. Ostatnio też wykonaliśmy pierwsze obrączki więc też coś dla kobiet.


Kobiece Atelier: No właśnie, ostatnio na funpage pokazaliście  propozycje dla nowożeńców. Czy na stronie można zakupić obrączki np. z odciskiem palca przyszłego małżonka. Możesz coś więcej powiedzieć o tym pomyśle?

Custom Rings:
Na stronie ich nie ma, ponieważ były to pojedyncze sztuki wykonane na specjalne zamówienie, a na stronie są tylko standardowe produkty. Swoją drogą musimy to zmienić. Początkowo nie chciałem robić obrączek. Bałem się, że jak coś nie wyjdzie, że na przykład nie wyrobimy się na czas. Tu jednak mieliśmy zapas czasu i projekt, który wydawał mi się ciekawy i wyjątkowy. Zrobiliśmy obrączki z odciskami palców młodej pary. W prawdzie pomysł został zaczerpnięty z internetu, ale wykonałem go zupełnie inną technologią, bo w 3D, co pozwoliło mi na idealne odwzorowanie odcisków palców nowożeńców, Wyszły idealnie i cieszyłem się jak dziecko <śmiech>

 
Kobiece Atelier: Mamy już obrączki dla nowożeńców, sygnety dla panów, kiedy sekcja tylko dla kobiet?

CustomRings:
Szczerze mówiąc myślimy nad tym bardzo poważnie i jesteśmy w trakcie realizacji. Co więcej, sekcja tylko dla kobiet będzie rzeczywiście dla kobiet <śmiech>. Projekty tworzę pod okiem małżonki i prawdopodobnie to właśnie ona zajmie się całą oprawą i marketingiem. 



Kobiece Atelier: Na funpage’u Twojej firmy, masz ponad 3 tysiące like’ów. Jak myślisz jaki procent z tych osób to kobiety?

Custom Rings:
Nie sprawdzałem, ale sądzę, że raczej niewielki. Przy obecnej ofercie, to całkiem dobrze, bo to w końcu biżuteria dla mężczyzn.



Kobiece Atelier: Jaką biżuterię Panie wybierają najczęściej?

Custom Rings: Chyba głownie tanią i świecącą <śmiech> jak Pandora czy Lilou. A od nas? Hmmm… Small Giger Skull Ring. Pewnie dlatego, że jest dość mały i wąski… ale to chyba raczej nie powinny go wybierać <śmiech> 



Kobiece Atelier: Gdzie czerpiesz inspirację do swoich projektów?

Custom Rings:
Zewsząd. Tak naprawdę, to każda rzecz, zdarzenie, film, gra inspiruje mnie i zapada w pamięci. Często też inne produkty, które są już na rynku traktuje jako wyzwanie. To znaczy  zastanawiam się czy dałbym radę coś takiego zrobić i czy wyjdzie lepiej <uśmiech> Teraz już wiem, że nie jest to takie trudne. Wystarczy usiąść i zrobić. Kilka razy połamałem woski albo zapomniałem zapisać projektu na komputerze. To wkurza, ale uczy, że nie należy się spieszyć i wtedy wychodzą najlepsze projekty. 



Kobiece Atelier: Produkty na waszej stronie to głównie srebro. Wykonujesz biżuterię z innych materiałów?

Custom Rings: Tak, ale nie często. Głównie jest to złoto, ale bywały również mosiądz czy brąz i alpaka, która podobno strasznie śmierdzi przy odlewaniu. Prawie nikt nie chce tego robić, ale wygląda pięknie po obróbce i jest bardzo wytrzymała. Obecnie skupiamy się jedynie na metalach szlachetnych. 


Kobiece Atelier
: Zdarza się, że Panie kupują u was prezenty dla swoich mężczyzn?

Custom Rings
: Tak i to bardzo często! Przeważnie są to prezenty dla ich chłopaków lub mężów na urodziny lub Gwiazdkę. To dobrze, że się o nich troszczą, oby jak najwięcej takich kobiet <uśmiech>. 



Kobiece Atelier: To na pewno. Nic tak nie cieszy jak trafiony prezent. A szczególnie kiedy jest oryginalny, no właśnie w temacie oryginalności- czy można u was kupić unikaty? Coś co będzie zaprojektowane tylko dla mnie ?


Custom Rings: Jak najbardziej. W zasadzie od tego się właśnie zaczęło, ponieważ początkowo nie sprzedawaliśmy nic w sklepie internetowym, a w zasadzie to na stronie, którą zaprojektowałem sam i była totalnie nieczytelna <śmiech>. Klienci nie mogli się połapać o co kaman i dzwonili do mnie, żeby dopytać się jak złożyć zamówienie i jakoś tak wychodziło, że w końcu zamawiali coś zupełnie nowego. Po roku uruchomiliśmy sklep internetowy i było już dużo łatwiej. Natomiast jeśli chodzi o zamówienia indywidualne, to cały czas tworzymy nowe projekty na specjalne zamówienie. Tu jednak trzeba liczyć się z długą listą oczekujących i jeszcze dłuższym terminem realizacji, który wynika z wielu etapów samej produkcji biżuterii. W każdym razie warto poczekać, bo wychodzi nam to naprawdę dobrze <uśmiech> i przeważnie klienci wracają do nas po kolejne wyroby. 


Kobiece Atelier: Jak myślisz, co kobiety pociąga w tego typu biżuterii? 

Custom Rings
: Wiem, co pociąga facetów, bo sam noszę taką biżuterię, a kobiety? Chyba to, że jest to coś innego, niestandardowego. Coś, co bardziej podkreśla charakter właściciela niż stalowa obrączka. Poza tym kojarzy się z motocyklistami, którzy są niegrzecznymi chłopcami, a to kręci Was tak, jak nas niegrzeczne dziewczynki <śmiech>. Po Twoich oczach widzę, że chyba wiesz o czym mówię <śmiech>.
Kobiece Atelier: <uśmiech> No dobrze... a gdzie można znaleźć te wszystkie wyroby dla niegrzecznych mężczyzn?

Custom Rings
: Mamy sklep internetowy www.CustomRings.pl oraz stronę na facebook’u www.facebook.com/CustomRingsFanpage. Oprócz tego nasze produkty można obejrzeć i kupić w salonie Harley Davidson ‘Liberator’ w Warszawie, na www.eBay.com oraz www.Etsy.com pod nazwą ‘CustomRingsPL’. Póki co, nie mamy salonu firmowego, ale możliwe, że w niedalekiej przyszłości się to zmieni, a jeśli ktoś chciałby się ze mną spotkać osobiście, to wystarczy zadzwonić na numer ze strony lub napisać maila. Kawy z ładnymi kobietami nigdy nie odmawiam <uśmiech>. 



Kobiece Atelier: Czego mogę Ci życzyć?

 Custom Rings: Najlepiej niekończącej się weny i dużo dużo klientów …i nowego motocykla …i ładnego muscle car’a …i w końcu urlopu porządnego, bo tego chyba brakuje mi najbardziej!



Kobiece Atelier: Niech się spełni! Dziękuje za rozmowę!


Custom Rings: Dzięki!












Custom Rings - to biżuteria dla mężczyzn customrings.pl Najciekawsze i najodważniejsze projekty biżuterii dla kobiet i mężczyzn. Zaprojektujemy wszystko co zechcesz. Projektownie 3D oraz rzeźbienie w wosku. Projektowanie biżuterii, obrączek ślubnych, sygnetów, pierścionków, naszyjników,