Carlos Ruiz Zafon zaprasza Cię do tajemniczego świata.

Carlos Ruiz Zafon - Niewątpliwie jeden z moich ulubionych autorów w obecnych czasach, przeczytałam wszystkie jego książki z tej serii i  można powiedzieć, że jest to trylogia chociaż nie mam pewności, że na trzech częściach się skończy ( a szczerze mam głęboką nadzieję, że tak się nie stanie).

W chwili obecnej na mojej półce gości "Cień wiatru" (I cz) i "Więzień nieba" ( II cz) i "Gra Anioła" ( teoretycznie część III)- w powieściach tych podoba mi się najbardziej to, że nie istotne jest od której części zaczniemy ją czytać, ponieważ wchodzimy do świata różnymi drzwiami-w zależności od tego po, który tytuł sięgniemy najpierw. Jest to fantastyczna opowieść poruszająca różne wątki, jest ich tyle, że nie sposób tego opisać, a wszystko to barwnie składa się w jedną całość. Głównym tematem jest cmentarz zapomnianych książek- jest to miejsce ukryte gdzieś na uliczkach Barcelony w którym schronienie mają książki na których zniszczeniu bardzo komuś zależy, jest to opowieść o miłości ojca do syna, o braku matki w jego życiu, o fascynacji kobietami, o rodzinnym interesie i wspólnej pasji czytania. Klimat w książkach jest momentami bardzo mroczny, możemy nawet poczuć unoszący się zapach tajemnicy. Razem z bohaterami trafimy również do więzienia ( w II części) i dowiemy się czegoś o przeszłości Daniela Sempre. Bardzo serdecznie polecam Paniom sięgnięcie po ten tytuł, ja osobiście zastanawiam się czy ktoś będzie chciał zekranizować tą fantastyczną opowieść... chociaż nie wiem czy bym poszła na taki film-bo moje postacie już we mnie żyją, ekranizacja mogłaby im dużo zabrać z słodkiej tajemnicy którą każdy czytając widzi na swój sposób...







Co się dzieje?


Co tam w trawie piszczy, czyli przegląd newsów z życia gwiazd w ostatnim tygodniu:

                                         
                                BRADLEY COOPER                                        
 Jestem Bogiem będzie serialem
W filmie Jestem Bogiem Bradley Cooper zagrał główną rolę. Teraz jako producent przeniesie historię pisarza eksperymentującego z nowym narkotykiem na mały ekran.

 PRZEMYSŁAW SALETA
Teraz Dakar?
Przemysław Saleta zadebiutował w rajdowej ciężarówce. Były pięściarz wziął udział w OilLibya Rally w Maroku. Jechał w trzyosobowej załodze. Przygoda skończyła się dobrze.

 HALLE BERRY
Imię Maceo oznacza „Dar Boga”
Sala porodowa przypominająca apartament w pięciogwiazdkowym hotelu, specjalne menu dla matek i zabiegi relaksujące. Właśnie w takim miejscu Halle Berry urodziła swoje drugie dziecko. Na świecie pojawił się syn aktorki. Chłopiec otrzymał dwa imiona: Maceo Robert.

 JOANNA KRUPA
Stworzyła linię kosmetyków Eko
Jak na prawdziwą bizneswoman przystało, wie jak zrobić dobry interes! Joanna Krupa wypuściła na rynek własną linię kremów. Kosmetyki pojawią się w sprzedaży w przyszłym miesiącu.

   .
MICHAŁ WIŚNIEWSKI
Nowy wizerunek
Michał Wiśniewski powraca! Solowy album lidera formacji Ich Troje zatytułowany będzie „La Revolucion”. Trafi do sprzedaży już w listopadzie. Artysta zapowiada całkowitą zmianę wizerunku (nie tylko wizualną).

Celebrytyzm jako współczesne zjawisko


(fot. cameronhair.pl)

"Celebryta to osoba znana z tego, że jest znana" w 1961 roku takie sformułowanie ułożył Daniel Boorstin, amerykański profesor historii, pisarz. W Polsce słowo "celebryta" po raz pierwszy wg. wyszukiwarki Google pojawiło się w 2009 roku.

 Do tego czasu gwiazdy, które pokazywały się na salonach musiały czymś zaimponować szeroko rozumianej publiczności dobrze grać, śpiewać czy pisać- od tego zależała ich kariera. Chociaż ów słowo obecne jest od 2009 roku jak dla mnie powinno być ono w polskich słownikach co najmniej od 2006 roku kiedy to swój debiut internetowy miał najgłośniejszy i najbardziej "rozszczekany" portal plotkarski Pudelek. Pierwsze dwa artykuły ukazały się na stronie 17 stycznia 2006 roku, jeden z nich dotyczy znanej w Polsce Janet Jackson, która zawodowo podobie jak cała rodzina skupia się na śpiewaniu, jednak nie to było tematem artykułu. Wielki tytuł głosił "Janet XXL", a cała jego treść skupiała się na dodatkowych kilogramach, które Janet od jakiegoś czasu na sobie nosiła. Drugi artykuł, który ukazał się tego samego dnia dotyczy osoby o której istnieniu do tej pory nie miałam i ze zdziwieniem patrzyłam na to w jak zaskakujący sposób mi się przedstawiła. Mowa tutaj o Kathy Hilton, mamie Paris Hilton, która to z kolei zasłynęła na rynku nie dlatego, że jest dziedziczką fortuny Hiltonów i ma hotele na całym świecie, a dlatego, że nagrała seks taśmę, która "jakimś cudem" wypłynęła do sieci. Jak widać sprzedawanie swoich wdzięków wyssała z mlekiem matki Drugi artykuł jest bowiem o tym, że sutek mamy Hiltonówny wyskoczył z obcisłej sukienki i objawił się całemu światu- także i mnie. Z niewiadomych mi powodów stałam się podglądaczem tej strony oraz wielu innych o podobnej tematyce. Nie wiem czy jest to kwestia poprawienia sobie humoru czy może raczej jakieś niespełnione marzenie, które siedzi gdzieś w każdej z nas o byciu pięknym, sławnym i bogatym. Oprócz celebrytów, którzy wykorzystują swoją osobę do promowania kosmetyków, kocy, butów, sukienek i kredytów są też tacy którzy swoje imię wykorzystują do wspierania i promowania np. akcji charytatywnych. Przykładem może być chociażby Doda ( która pewnie obraziłaby się na mnie za nazwanie jej "celebrytką") która zwróciła uwagę wielu tysięcy osób na problem związany z wciąż za małą ilością osób zarejestrowanych jako dawcy szpiku. 

Choć sama jestem podglądaczem i przynajmniej raz dziennie łakoma plotek wchodzę na stronę plotkarską, myślę, że są granice których nawet celebryci nie powinni przekraczać ( pokazując waginy, opowiadając o swoim życiu seksualnym) . Zgadzam się też ze stwierdzeniem, że z każdego można zrobić celebrytę- wystarczy, że nie ma zahamować, jest uparty i ma parcie na szkło. Ale należy pamiętać, że jeżeli raz wejdzie się do tego świata i wpuści sie obcych ludzi do swojego życia nie ma już powrotu do tego co ja nazywam normalnością. 

Sposób na idelne brwi!

(fot. http://stylkobiet.pl/)


Brwi są obudową dla naszych oczu, odpowiednio wystylizowane dodadzą Ci charakteru i wzmocnią lub wygładzą rysy twarzy.
 
W tym sezonie najmodniejsze są naturalne, szerokie brwi, niezbyt mocno wyregulowane, które są  lekko wygięte w łuk.  Aby uzyskać perfekcyjny efekt usuń tylko niepotrzebne włoski pod linią brwi. Sprawiają one, że oko wygląda smutno i mniej wyraziście. Włoski wyrywaj za pomocą pęsetki zgodnie z kierunkiem ich wzrostu, naciągając palcami powiekę, co zmniejszy ból. Ważna jest dobra pęsetka – jej ukośne końcówki powinny ściśle do siebie przylegać.

Ogólnie przyjęte zasady, które określają nam perfekcyjny kształt brwi to:
1. Początek brwi powinien znajdować się w tej samej linii wyznaczonej przez wewnętrzny kącik oka.

2
. Łuk brwiowy powinien załamywać się na linii wyznaczonej przez skrzydełko nosa i zewnętrzną krawędź tęczówki, gdy patrzymy przed siebie. Może być ewentualnie przesunięty nieco na zewnątrz, ale nigdy bliżej, bo to zdeformuje nasze rysy twarzy.

3
. Zewnętrzna końcówka brwi powinna być wyznaczona przez linię poprowadzoną wzdłuż skrzydełka nosa i zewnętrznego kącika oka.

4.
Od wewnętrznego kącika do załamania brew powinna być grubsza i stawać się coraz cieńsza w kierunku zewnętrznego kącika.


Jest kolor, jest moc!

Jeśli masz naturalnie ciemne i szerokie brwi, wystarczy, że pociągniesz je żelem do brwi. Przeczesz je w górę, a potem po skosie w bok, włoski ładnie się ułożą. Jasne przyciemnisz, używając matowych cieni do brwi (możesz je kupić w zestawie z woskiem). Dobierz kolor cienia do swoich włosów. Blondynki i rudowłose o ton ciemniejszy, brunetki identyczny, lub o ton jaśniejszy. Cień nanieś cienkim, ukośnym pędzelkiem, utrwal go woskiem i przeczesz brwi szczoteczką. Rzadkie brwi zagęścisz pędzelkiem i woskiem zmieszanym z cieniem lub rysując kredką kreseczki udające włoski. Albo przeczesując je szczoteczką z żelem-korektorem, który przyciemnia i optycznie zagęszcza.

PRZYDATNE KOSMETYKI I AKCESORIA.

Szczoteczka-grzebyk np. Best of Beauty; Odżywka-żel do brwi np. GOSH (Defining Brow Gel); Kredka do brwi np. Max Factor; Zestaw do brwi np. Catrice (Eyebrow Set); Korektor do brwi np. Eveline (Korektor do Brwi Art Scenic); Pęsetka do regulacji brwi np. Donegal

Kontakt

Jeżeli jesteś zainteresowany/zainteresowana współpracą napisz do mnie e-mail.

kobieceatelier@op.pl

Odpowiem najszybciej jak to możliwe :)


Kosmetki nie są wieczne!

(fot. take-survey.com )



Kosmetyki jak każdy produkt (nie ważne czy chemiczne czy naturalne), mają swój okres ważności. Potem rozwarstwiają się, wysychają albo tracą swoje właściwości mineralne.

Jeśli kupiłaś nowy kosmetyk, sprawdź koniecznie datę produkcji na opakowaniu.Jeżeli masz kłopoty z zapamiętaniem daty do kolejnej szminki możesz sobie nakleić na opakowaniu plasterek z datą.
Wrzuć:

Jeżeli krem
, jeśli się rozwarstwił, zmienił zapach lub kolor (wyjątkiem są kremy z witaminą C, które w kontakcie z powietrzem stają się pomarańczowe lub ciemno żółte);

Podkład czy fluid należy wyrzucić, jeżeli jest w kawałkach lub rozwarstwiony albo jeśli ma więcej niż rok;

Tusze do rzęs także ulegają przeterminowaniu, możemy to zaobserwować kiedy maź na szczoteczce jest wyschnięta lub zbrylona. Ponad to stara reguła mówi, że tusz do rzęs powinno się wymieniać raz na 3 miesiące.

Róż do policzków, puder w kamieniu lub prasowane cienie do powiek które są pokruszone też lepiej usunąć z kosmetyczki. Popękane, w każdej chwili mogą się rozsypać i pobrudzić łazienkę albo torebkę.


Zachowaj:




Wszystkie szminki, które maję nie więcej niż dwa lata;
Lakiery do paznokci, który ma mniej niż rok; (bądź jeśli trzymasz go w chłodnym miejscu, pozbawionym światła np. lodówce możesz używać ten produkt do dwóch lat).

Każdy puder sypki, cienie do powiek i róż – są ważne przez 2 lata;

Krem nawilżający, jeśli stoi na półce możesz używać dłużej niż 3 miesiące, kosmetyk nie nadaje się wprawdzie do pielęgnacji twarzy, ale możesz używać go do łokci, dłoni lub stóp.


· .
I jeszcze jedno! Nie żałuj pieniędzy na preparaty, które zużyjesz w całości i stosujesz codziennie. Bez wyrzutów sumienia zaoszczędzisz na kosmetykach używanych rzadko, np. tylko na wielkie wyjście. Te warto kupować w małych opakowaniach lub saszetkach.

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?"- recenzja.

(fot. http://wallpaper-wide.ru/pl/preview.php?hd=4717)


Słowem wstępu.


Będzie to dział  poświęcony książkom które uważam za godne polecenia, są to pozycje które zostały przeze mnie przeczytane i ręczę za nie swoim sumieniem.

Znajdziecie tu różnego rodzaju literaturę począwszy od książek typowo kobiecych ( chociażby Seks w wielkim mieście) po przez literaturę obyczajową, aż do książek z innego wymiaru (opisujące wydarzenia wychodzące po za ludzki umysł) i opartych na faktach. Mam nadzieje, że ten dział  pomoże wam w wyborze odpowiedniej literatury która wzbogaci wasze życie. 






"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?"


Książka jest typowym poradnikiem jak żyć żeby uczucie nie wygasło albo nawet inaczej jak żyć żeby on cały czas był nami kobietami zafascynowany... oczywiście nie będę tu zdradzała technik jakie zaproponowała mi Sherry Agrov w tej książce ( pisana jest jakby specjalnie do Ciebie, i czujesz się jak na wykładzie z dobrego władania sobą) ale afirmacje które są tam ukryte- nie widoczne na pierwszy rzut oka bardzo stawiają na nogi kobiety, które myślą o sobie źle, a tak było niewątpliwie ze mną. Sięgnęłam po ten tytuł trochę z przekory dla samej siebie, nigdy nie stosuje się do poradników i raczej im nie wierzę, rzadko czytam tego typu książki. A jednak coś mną pokierowało i wybrałam właśnie ją... Rady dotyczą nie tylko nowo powstałych związków,  jest też rozdział o podsycaniu uczuć kiedy one już gasną w związku, który trwa już jakiś czas...polecam wam książkę w 100 % nie bez kozery stała się bestsellerem na całym świecie- nie istotne czy to początek waszej wspólnej drogi czy już znacie się jak łyse konie. Ja na pewno wrócę jeszcze nie raz do tego tytułu. Jest on jak zimny kubeł wody kiedy zaczynam za bardzo zrzędzić i przypomina mi, że mój partner to osobna jednostka i należy szanować jego wybory, ale mamy tworzyć team.